niedziela, 14 grudnia 2008

co Cię czeka w nowym roku? Kaszubbisylla wróży i radzi ;D

Baran.
21.03-20.04
Jaki będzie dla Ciebie nowy rok?
Bardzo matematyczny.Z moich obliczen wynika,że suma liczb 2 0 0 i 9 daje nam 11.Dzieląc to na dwie połowy wychodzi mi,że czeka Cię 5,5 ''życiowych'' wydarzeń 2,75 dobrych i 2,75 złych.Zwykle rozpoczyna się od złych wiadomosci,ale w związku z tym,że ja jestem na bakier z zasadami rozpocznę od dobrych.
Czas zacznie dla Ciebie szybciej płynąć.Tylko dla Ciebie.Jednak ma to same pozytywne cechy- jako jedyna osoba na świecie wytrzymasz godzinę bez powietrza robiąc w tym samym czasie jajecznicę z 40 jaj przepiórczych.
Zafascynuje Cię mąka ziemniaczana,którą będziesz jeść codziennie w normalnej postaci.W grudniu 2009 zoorientujesz się,że wcale nie służy ona poprawie cery.Odwiedzisz fabrykę czekolady... i tu jest problem bo to jest właśnie część dobrego i złego. Z jednej strony najesz się gorzkiej z dodatkiem torfu zupełnie za darmo,z drugiej chciwie zaglądając do kadzi z kakałem wpadniesz do niej.

Byk.
21.04 21.05
Wróżę... Podróże!
Zacznie się zupełnie niewinnie.Zapiszesz się do przedszkolenego teatrzyku,gdzie zagrasz zbuntowaną marchewkę.Wychwyci Cię przedszkolanka,która ma koneksje w chińskim teatrze.W związku z czym jako zbuntowana marchew udasz się w tournee po Azji.Jednak nie na tym koniec podróży.W drodzę powrotnej na Syberii ulepisz baławana z rosyjkim sprzedawcą jogurtów.I tu wróżę interesy.Zakupisz od niego za całą kwotę zarobioną na tournee 12000 litrów jogurtu szczawiowego.Chociaż to dopiero nadejdzie w okolicach jesienii,ja bym już pomyslał nad większą lodówką...

Bliźnięta.
22.05-20.06
Rok 2009 rokiem złotych interesów.Na ulicy spotkasz osobnika szukającego mebli.Zaprowadzisz go do swojego pokoju i za 11 złotych sprzedasz wszystkie meble.Za te pieniądze zakupisz kilogram cukierków ''mordoklejek''. Będzie ich ok 30 sztuk i wszyskie wsadzisz na raz do buzi.
Twoje ostatnie słowa będą brzmieć ''Kilogram mordoklejków plisss''.Potem na 3 miesiące zamilkniesz i zajmiesz się przeżuwaniem owocu złotego interesu.
Widzę plusy tego wydarzenia.
Rodzina mniej wyda na jedzenie dla Ciebie,a Ty zarobisz 5 złotych grając 5 dni na flecie odwrotną stroną.
Rak.
21.06-22.07
Sama nie mogę uwierzyć w to co widzę... Polecisz w kosmos.
Wszystko za sprawą gry ''Kosmita Mariusz'',którą wygrasz na osiedlowym festynie w rzucie papierową kulą do gara z grochówką.Gra wciągnie Cię do tego stopnia,że stracisz poczucie rzeczywistości.Twój statek wróci gwałtownie na ziemię gdy pomylisz nauczyciela od polskiego z kapitanem Nostromo.Na stacji ''Gabinet Dyrektora'' zakończysz lot w kosmos.
Widzę,że pójdziesz na duże przyjęcie.Towarzyszyć Ci będzie Udziec Wołowy.

Lew.
23.07-22.08
Może zacznę od tego,że farbki plakatowe NIE SŁUŻĄ DO JEDZENIA.
Jaki ma to związek z Nowym Rokiem?
Bardzo duży.Otóż na lekcji biologii pare dni po sylwestrze dowiesz się,że
ludzie zamieszkujący Argentynę mają więcej ciemnych pigmentów w skórze.
Ty też zapragniesz mieć.W ramach tego zjesz całe pudełko brązowych farbek.
Nie wiem dlaczego,ale zapragniesz mieć w domu...
... tory kolejowe.
Zbudujesz je sobie z plasteliny i zapomnisz o szkole ponieważ codziennie będziesz pokonywać trasę Komoda-WC papierowym pociagiem.
Panna.
23.08-22.09
Wypłyniesz na głębokie wody.I to już po pierwszej odwilży.
Postanowisz zdobyć największą kałużę na osiedlu.Pożyczysz nawet akwalung od sąsiada.Srogo się zawiedziesz gdy okaże się,że osiedlowy Bajkał ma 5 centymetrów głębokosci.Mimo to wróże Ci przednią zabawę.
Na lato kupisz sobię deskorolkę bez kółek i dojedziesz nią do Warszawy.
Tam kupisz ołówek i wrócisz do domu.Jednak po drodze zabraknie Ci pożywienia i zjesz go.
W okolicach grudnia wyrośnie Ci w brzuchu mała brzózka ;D


Skorpion.
23.10-22.11
Przestaniesz użwywać wodę.Zaczniesz myć się i pić olej roślinny.
Będziesz mieć błyszczącą skórę,do tego stopnia,że gdy dodasz zdjęcie na naszą-klasę,Twojemu matematykowi pęknie matryca w laptopie.
Tym samym dorobisz się dodatkowej strony na oceny w dzienniku.
Zafascynuje Cię śnieg... Po pierwszych opadach naznosisz 2 tony do swojego pokoju.Gdy stopnieje zaleje Twoich sąsiadów,jednak wybaczą Ci gdy przekupisz ich zupą pomidorową.

Strzelec
21.11-24.12
Wróżę Ci miłość.I to taką ''wielopłaszczyznową''.Pokochasz zapach sklepiku szkolnego i zapragniesz zamieszkać pod ladą... Tam spotkasz prawdziwą miłość życia.Chałke na gorąco... Przeżyjesz zawód gdyż znajdzie się Ona w ustach przystojnego biol-chema.Wygrasz zawody w myciu podłogi na czas.
Nagrodą będzie czerwona szufelka

Koziorożec
22.12-20.01
Kożiorożcu-nie bierz się za biznesy i mówię Ci to ja wróżka.Będziesz sie imać przeróżnych zajęć i biznesów.Od szkółki chwastów aż po ostrzenie naostroznych ołówków.
Pewnego dnia znajdziesz w piórniku wizytówkę telezakupów Mango,zadłużysz się i kupisz maszynkę do obierania ziemniaków i satynową pościel.
To nie koniec wydatków wylejesz kawę na wykładzinę w pokoju nauczycielskim.W związku z powyższym szkoła zmusi Cie do przekazania pościeli szkolnej świetlicy.


Wodnik
21.01-11.02
Wygląda na to,że odkryjesz w sobie nowe talenty.
Idąc do szkoły będziesz skakać na lewej nodze i recytować Odę do młodości (całą!).Będziesz zajadać się sledziami w sosie truskawkowym a w ogrodzie postawisz sobie krasnala,który do złudzenia będzie przypominał Twojego ulubionego nauczyciela.
Tak się zastanawiałem.
I tak się zastanawiałem.
j.w
j.w

Aż mnie głowa rozbolała.
I wiecie co?
Zapomniałem o tym, że mam bloga, a to tylko dlatego, że nie lubię, nie umiem, nie potrafię.
Pomijając to,że nie mam żadnych znajomych, nie umiem bawić się szatą graficzną i ogólnie mój blog nie jest trendy.
No i dobrze.
Tak się zacietrzewiłem, że zapomniałem o tym po co się zalogowałem i co chciałem napisać.
Często tak jest, że się do czegoś przywzyczajamy. Mamy swoje rytuały i według nich żyjemy. Przyzwyczajnia budują nam porządek dnia, bez nich nasz ''wewnętrzny spokój'' zostaje zaburzony
Co zabawne,przyzwyczajamy się nie tylko do dobrego. Np. Ja. Pewnego dnia mama włożyła mi do szafy wyprasowane swetry. Przyzwyczajony jestem do tego, że codziennie wstając do szkoły,pracy (nie cholera!   w pracy nie noszę tego ohydnego wynalazku) rozkładam deskę do prasowania i prasuje ten cholerny żółty sweter. Przez to wstaje 15 minut szybciej. Wyciągnęłem wyprasowany.Zamiast się ucieszyć,wściekłem się. Do tego stopnia że wymiętoliłem go w rękach i dałem do ponoszenia psu. Po czym jak codziennie rano wyjąłem deskę i wyprasowałem. Bo co ja bym zrobił z 15 minutami czasu?! Jeszcze bym wpadł na  jakiś głupi pomysł i np. pouczył bym się chemii. To też takie przyzwyczajnie.  Jestem przyzwyczajony do tego, że pewnien nauczyciel w szkole nigdy nie odpowiada mi na ''Dzień dobry'' tylko ironicznie się uśmiecha. Kiedy usłyszałem odpowiedź zwrotną brzmiącą tak samo jak moja fraza -prawie posikałem się w spodnie z wrażenia. I po co? I po co? Trzeba było nie odpowiadać bynajmniej spodnie byłby suche. 
Nie piszę bez spacji po kropce.Bo jestem do tego przwyczajony. Jeżeli pisze o sobie to z dużej litery,jeżeli idę do szkoły to nigdy nie przepuszcza mnie kierowca autobusu. Jakże wielką krzywdę uczynił mi ten człowiek zatrzymując się na przejściu- burząc tym samym mój porządek dnia.Noszę wszystkie kartki w jednym miejscu,bo czuję się z tym szczęśliwy. Nie umiem robić laurek ani ładnie rysować. Ale przyzwyczaiłem się do tego. Gdybym pewnego dnia narysował samochód bezbłędnie obciąłbym sobie ręce.
Często przyczepiamy się do przyzwyczajeń innych.
Np. udzielamy reprymendy kierowcy w aucie obok,który dłubie sobie w nosie.
Mówimy koledze żeby zmienił skarpetki,bo śmierdzą a i ogladanie myszki Micke'y piąty dzień jest nudne.
I wiecie co?
Nie napisze zakończenia,bo mam w zwyczaju niekończyć rzeczy zaczętych...